Zajmująca się ściąganiem imigrantów agencja pracy Gremi Personal opłaci czarter samolotów, aby do Polski mogli powrócić ukraińscy imigranci. Przedsiębiorstwo spełni przy tym wymagania ukraińskich władz, które udostępniają pracowników pod warunkiem zawarcia z nimi długoterminowych umów o pracę. W tym samym czasie rządzący zapowiadają wzrost bezrobocia do poziomu półtora miliona osób.

Jewhen Kiriczenko, właściciel Gremi Personal, nie ukrywa, że organizuje loty czarterowe, ponieważ duże zapotrzebowanie na pracowników z Ukrainy zgłaszają polskie przedsiębiorstwa. Nie są one wcale zainteresowane jedynie pracownikami sezonowymi, na brak których biznes i media narzekały od paru tygodni, ale właśnie liczą na możliwość zatrudnienia imigrantów w dłuższej perspektywie.

Przeszkadza w tym jednak decyzja władz Ukrainy, które zdecydowały się zamknąć swoje granice. Utrudnia to Ukraińcom przekroczenie granicy lądowej, dlatego właśnie przybędą oni do Polski poprzez transport lotniczy. Do Polski mają więc przybyć nie tylko tysiące Ukraińców już w tej chwili posiadających polskie wizy pracownicze, ale także wielu zupełnie nowych pracowników.

Gremi Personal zamierza więc spełnić wymagania stawiane zarówno przez polskie, jak i przez ukraińskie władze. Te pierwsze wymagają przebycia 14-dniowej kwarantanny przez osoby przekraczające polską granicę, natomiast drugie oczekują zatrudnienia Ukraińców na długoterminowych umowach o pracę z dostępem do ubezpieczenia zdrowotnego.

Imigranci mają przyjechać do Polski mimo najnowszych prognoz Ministerstwa Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej. W czwartek ogłosiło ono, że na koniec bieżącego roku liczba bezrobotnych może zwiększyć się do poziomu 1,5 mln osób. Jednocześnie rządzący twierdzą, że dzięki ich „Tarczy antykryzysowej” w Polsce udało się rzekomo ocalić blisko 5 mln miejsc pracy.

Na podstawie: wiadomoscihandlowe.pl, pulshr.pl.