Część czytelników Autonom.pl na pewno zdążyła już poznać nowy projekt muzyczny niezależnych nacjonalistów z Bielska-Białej, skupionych w grupie Radykalne Południe. CR, bo o nim mowa, to zdecydowanie powiew świeżości na nacjonalistycznej scenie muzycznej, bowiem w swoim przekazie skupia się na pomijanych przez wielu wykonawców wątkach – antykapitalizmie, solidaryzmie społecznym czy – ogólnie rzecz ujmując – radykalizmie. Autor całego zamieszania, którego nasz portal chętnie wsparł patronatem medialnym przy okazji publikacji jego pierwszego teledysku w sieci, zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań oscylujących wokół jego osoby oraz działalności. Zapraszamy do lektury.

***

Czołem! Jesteś młodym artystą na scenie nacjo w naszym kraju, zadebiutowałeś jako CR klipem „Sprzeciw“. Opowiedz nam o tym projekcie muzycznym. Na początek co oznacza sam skrót CR? Czy jest to projekt jednoosobowy czy może pracuje nad nim więcej osób?

Cześć! Skrót CR oznacza hasło Christus Rex. Oczywiście hasło to zaczerpnięte jest z ruchu Degrella, który w jakiś sposób zawsze mnie inspirował. CR to projekt nie tylko mój, ale całego Radykalnego Południa. Bez pomocy chłopaków niewiele bym zdziałał, za co też jestem im bardzo wdzięczny.

Skąd pomysł na nagrywanie nacjonalistycznego rapu i czemu akurat hip-hop?

Czemu akurat hip-hop? To jest bardzo dobre pytanie <śmiech>. Na pewno dlatego, że jest dość prosty w realizacji. Nie wymaga zgranego zespołu, długich prób czy dość kosztownych sesji w studiu. Poza tym w rapie chodzi głównie o słowa, o przekaz, a on właśnie od początku tego projektu był moim celem. Nie ukrywam, że mam w planach stworzenie zespołu, ale co z tego wyjdzie nie wie nikt. Póki co działam na polu muzycznym, które jest w zasięgu moich możliwości.

Czy Twoja przygoda z muzyką od początku podyktowana była chęcią promocji nacjonalizmu, czy może początkowo zamierzałeś poruszać w tekstach inne wątki?

Tak jak mówiłem w poprzednim pytaniu – chodzi o przekaz. Chcę promować idee, wiarę i zdrowe wartości, więc projekt od początku podyktowany był chęcią promocji nacjonalizmu.

Kto jest autorem tekstów? To twoja praca, czy ktoś Ci pomaga?

Wszystkie teksty piszę sam.

Czy popularność tzw. rapu patriotycznego, którą odnotowaliśmy w ostatnich latach, wpłynęła w jakiś sposób na Twoją twórczość? Jeśli tak, czy mógłbyś powiedzieć, który z wykonawców zrobił na Tobie największe wrażenie?

Słysząc to pytanie od razu przypomniało mi się powiedzonko: „w świecie narodowców wolimy być nacjonalistami”. Niestety, poza nielicznymi przypadkami takimi np. jak Wuem Encecha, dzisiejszy „patriotyczny” rap przyprawia mnie o mdłości. Wszędzie husarie, Polski Walczące, czy historie bohaterów. Dobrze sprzedający się populizm historyczny… Z pewnością tacy artyści mnie nie zainspirowali. Ich piosenki poruszają jedynie problemy do 89′, ja chcę poruszać problemy dzisiejsze i to jest moim priorytetem.

Nasz wywiad zbiega się z datą publikacji twojego drugiego klipu „Fight”, nagrałeś go w duecie z francuskim nacjonalistą NORTHem, jak doszło do powstania tego duetu, czy będziecie kontynuować współpracę?

NORTH napisał do mnie zaraz po premierze „Sprzeciwu” chcąc ze mną przeprowadzić wywiad dla francuskiej inicjatywy muzycznej „White Underground Culture”. Załapaliśmy kontakt i zaproponowałem mu nagranie wspólnego kawałka. Współpraca jednak okazała się nad wyraz ciężka. Wiele kwestii było bardzo ciężko obgadać naszym kaleczonym angielskim, do tego spore obsuwy czasowe które nie były zależne ode mnie, ani od niego. Mimo, że w końcu klip się pokazał, to można mu wiele zarzucić. Z pewnoscią coś jeszcze nagramy, chcielibyśmy wkręcić w to więcej raperów z innych państw, może coś z tego wyjdzie.

Czego możemy spodziewać się w przyszłości po twojej twórczości? Czy zamierzasz wyjść poza internet i występować przed żywą publiką?

Ciężko mi powiedzieć co w przyszłości z tego projektu wyjdzie. Na pewno mam zamiar poeksperymentować trochę z muzyką i nie zamykać się jedynie w kategoriach rapu. Jeżeli Bóg da – chętnie wyjdę na scenę, bo co to za muzyk którego nikt nigdy na żywo nie widział <śmiech>?

Z jakim odzewem spotkała się do tej pory twoja muzyka?

Bardzo pozytywnym. Spodziewałem się znacznie mniejszego zainteresowania moimi kawałkami. Napisało do mnie wiele osób i organizacji z gratulacjami. Klip dobrze przyjął się również we Francji, co mnie bardzo cieszy. Wiele osób zaproponowało pomoc w realizacji następnych projektów co już przyspieszyło powstawanie nowych kawałków. Jeżeli w takim tempie będzie się to dalej rozwijało, to może powstać z tego coś znacznie większego i oby tak było.

Przejdźmy teraz do tematów bardziej ideowych, skoro nazwa twojego projektu muzycznego to skrót od słów Christus Rex, to prawdopodobnie religia jest ważną częścią twojego życia. Jak odbierasz jako katolik dzisiejszy stosunek episkopatu i papieża do do nacjonalizmu i kwestii imigranckiej w Europie?

Ostatniego listu Episkopatu nawet do końca nie przeczytałem, bo ciężko brać pod uwagę tak żenującą ignorancję podstawowych pojęć. Biskupi zamienili słowo szowinizm, który tak bardzo tępimy na słowo nacjonalizm, co uderzyło w masę dobrych osób. Najśmieszniejszym faktem w tym liście było powoływanie się poprzez anty-nienawiste wypowiedzi na ludzi… którzy byli czynnymi nacjonalistami. Tradycja mówi swoje, zawsze uznawała prawy katolicki nacjonalizm jako cnotę i tego się trzymam. Kościół potępiał wielokrotnie nacjonalizm nienawistny i plemienny, z którym dzisiaj nawet wielu nacjonalistów-ateistów ma niewiele wspólnego. Co do Papieża to wypadało by wspomnieć, że dopóki nie użyje przywileju wypowiedzi „ex catedra”, jego prywatne stwierdzenia co do imigracji nie muszą mnie zbytnio obchodzić. Wiele rzeczy nieraz razi w uszy, ale nic na to nie poradzę. To prywatne wypowiedzi Papieża, a nie dogmaty wiary. W Kościele jest dużo rzeczy które najzwyklej w świecie żenują i zawsze takie rzeczy będą, bo Kościół stanowią zwykli ludzie, a nie bohaterowie. Gdyby w Kościele było idealnie to sam bym się w nim nie czuł za dobrze, bo do ideału to mi jeszcze wiele brakuje.

Jak okresliłbyś swoje poglądy polityczne?

Ciężko mnie jednoznacznie przyporządkować do danej opcji politycznej. Każda poza zaletami ma minusy. Na pewno określam się jako narodowy syndykalista, antykapitalista. Swoje poglądy buduję na społecznej nauce Kościoła Katolickiego. Odrzucam kapitalizm, socjalizm, czy jakie kolwiek mniej lub bardziej nieudolne idee polityczne. Popieram całym sercem socjalny charakter naszej idei, uważam go za priorytet naszej działalności narodowej.

Staram się czerpać z każdej dobrej idei to co najlepsze tym samym odrzucając aspekty które zawiodły. Tym jest dla mnie narodowy radykalizm, który staram się promować. Oczywiście ta opcja jest wsparta mocno rewolucyjnym charakterem, bez niego te poglądy niewiele znaczą.

W środowisku nacjonalistycznym coraz większą popularnością cieszy się nurt straight edge. Jak się do niego odnosisz?

Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy. W końcu do naszego ruchu zaczęły się przebijać wcześniej pomijane – a bardzo ważne tematy. Jeżeli chcemy by nasz naród był trzeźwy i zdrowy to powinniśmy bez dwóch zdań zacząć od siebie.

Dzięki za wywiad!

Również dziękuję! Salut!


rozmawiał: Mojmir